Encontramos momentos na vida, que nos inspiram, para divulgarmos aquilo que a nossa própria alma sente. Com certeza, estes momentos nascem numa experiência interior, quer dizer, num profundo diálogo com Deus. Estes momentos nascem, quando mergulhamos dentro da nossa alma e nós nos perguntamos: de onde viemos, onde estamos e para onde caminhamos? E encontramos a resposta neste profundo diálogo com Deus - quando Ele se torna, para nossa existência, o Caminho, a Verdade e a Vida. Assim, compreendemos, que o Senhor nos convida a cumprir uma grande missão: que todos possamos nos chamar de irmãos e de seus filhos.

É preciso que exista mais amor e união entre nós, para que possamos ser a semelhança e a imagem de Jesus Cristo. Foi ELE que afirmou que veio para que todos tenham vida e a tenham em abundância.

Nestas reflexões, quero convosco mergulhar no fundo das nossas almas e procurar viver a vida conforme nos foi dada.

Pe. Jan Zasowski

quinta-feira, 4 de abril de 2013

Świeca



Tak jak świeca, która się całkowicie konsumuje, tak każdy z nas w swym życiu powołania, które Bóg nam dał, powinien się poświęcić – służąc drugim.
Im więcej się poświęcamy i dajemy cały nasz potencjał talentów w służbie drugim, tym bardziej istnieje w nas świadomość, że realizujemy się w naszej misji jako ludzie i jako chrześcijanie.

To dawanie się nie może ograniczać się tylko do pewnej grupy osób.
Świeca, ona musi oświecać wszystkich, przemieniać to co jest ciemnością w światło życia i miłości. Również nasza odpowiedź na powołanie powinna przemieniać rzeczywistości trudne w rzeczywistości pełne życia, gdzie jest miejsce na dialog, sprawiedliwość i solidarność.

Nasza duchowość powinna być zaznaczona tym całkowitym dawaniem się w spotkaniu z drugimi: w serdeczności, cierpliwości, poszanowaniu, szacunku.
Właśnie wypełniając dobrze naszą administrację życiową, którą nam zaufał Bóg – możemy stać się jak ta świeca, która oświeca drogę innych spotkanych w tej pielgrzymce ziemskiej w drodze do Nieba.

Pe. Jan Zasowski



**************************************

quarta-feira, 3 de abril de 2013

Przyjdź Duchu Święty



O Stworzycielu Duchu Święty Przyjdź!
Odnów nasze pojęcia:
- o istnieniu
- o wierze
- o przynależności do wspólnoty.

Przemień w nas to,
co nas oddala od braterstwa:
- obojętność
- nieczułość
- brak kompromisu.

Daj nam odwagę i siły
kiedy czujemy się zmęczeni
niezrozumiani
pogardzani
samotni.

Oświeć
kiedy błądzimy
niszcząc nasze ideały
i gubimy się
w manipulacjach ideologicznych,
które niszczą
wartości.

Pomóż nam zrozumieć
że jedyną drogą prawdy
jest droga
przyjaźni z Bogiem,
droga
przebaczenia
miłosierdzia
pokoju.

Przyjdź Duchu Święty
w tym nowym Pentecostes
i przemień
nasze serca,
aby kochały
miłością,
która
leczy
wszystko,
to, co chore
i przemienia
smutek
w radość.

Przyjdź Duchu Święty,
aby nasze życie
było w
wzorem
jedności
i braterstwa
wszystkich,
którzy
przyjdą
nam
na
spotkanie
i my
wyjdziemy
do
nich.

Przyjdź Duchu Święty
i zapal w nas ogień
tak
silny,
że oczyści
wszystko
co jest błędem
w nas
i wokół – nas.
Amen.

Pe. Jan Zasowski 


******************************************************

terça-feira, 2 de abril de 2013

POWOŁANIE – 35 LAT W SŁUŻBIE KAPŁAŃSKIEJ



Jestem kapłanem dzięki łasce Boga.
Jestem przekonany, że Pan mnie prowadzi  i poucza w ciągu całej historii życia kapłańskiego.

Moje życie  pozostawiłem Bogu, aby mnie kształtował i prowadził.

Kiedy istnieje z mojej strony otwartość, czuję  się jak instrument, który powinien każdego dnia stawać się bardziej doskonały. To wszystko wymaga z mojej strony: zaufania, poświęcenia i ciągłego dojrzewania…

Moje 35 lat w służbie kapłańskiej, jest ciągłym dojrzewaniem w przekonaniu, ze to powołanie warto realizować w całkowitym poświeceniu i miłości.
Każdego roku jestem bardziej szczęśliwy. Wiedząc,  że ja będąc szczęśliwy, również i drudzy są ze mną szczęśliwi.

W czym się przedstawia ta radość ?
W ciągłym przekonaniu, że „TAK”, powinno być kontynuacją.
Droga ucznia Chrystusa  jest taka sama jak Chrystusa. Na tej drodze spotyka się kamienie, ciernie, to znaczy prześladowania, oszczerstwa, niesprawiedliwość , doświadczenia…;  również promienie słoneczne – solidarność  dobrego samarytanina, czyli tych, którzy sa prawdziwymi  przyjaciółmi.

Jestem kapłanem szczęśliwym! –  stwierdzam to z całym przekonaniem. I nie zmieniłbym tego powołania na inne.
To moje zadowolenie w pierwszym miejscu zawdzięczam PANU BOGU, że mimo moich słabości i upadków zawsze Bóg mi daje możliwość powstawania i pójścia z odwagą, to znaczy nigdy nie ustawać w tej drodze powołania, lecz zdobywać cel , idąc z wiarą i  przekonaniem, że siejąc dobro przyczyniam się do tego, żeby  świat każdego dnia mógł stawać się lepszy – bardziej ludzki i chrześcijański.

Zawdzięczam  moim Rodzicom, którzy mi dali właściwy przykład być chrześcijaninem. Ich świadectwo wiary pozwoliło mi rozwinąć we mnie ideał powołania zakonnego, kapłańskiego i misyjnego.
Zawdzięczam Zgromadzeniu Misjonarzy Słowa Bożego, gdzie otrzymałem możliwość kształtowania i dojrzewania mojej osobowości zdobywając wartości  tak w sensie bycia lepszym człowiekiem jak  i chrześcijaninem.
Zawdzięczam wszystkim, których Pan postawił na drodze mojego życia i którzy mnie przyjęli jako brata wśród swoich braci.

Jestem kapłanem, który ciągle poznaje. Widzę,  że w moim życiu poznałem dużo wspaniałych przykładów wśród tych, z którymi dzielę  moje radości i kłopoty.

Jestem kapłanem, który chce dać z siebie to co najlepsze, aby przez to   drudzy też stawali się lepsi.

Świat potrzebuje kapłanów, aby zjednoczyć tych, którzy sa skłóceni,  aby zjednoczyć rodziny, aby zjednoczyć serca, aby pocieszyć strapionych, ukazać radość dla tych, którzy rozdarli własne sumienia i ukazać nadzieję dla wątpiących  w sens życia. I jeszcze jedno: musimy pamiętać, że w Bogu wszystko możemy, nawet przejść przez najtrudniejsze chwile, lecz bez Boga nie dostrzegamy sensu i wszystko ma swój koniec.

Jestem kapłanem, ponieważ mam całkowite przekonanie, że to powołanie mi powierzył  sam PAN i kształci mnie, abym każdego dnia stawał się lepszy, i dając dobry przykład kształcił tych, których Bóg postawił na drodze mojego życia, przyczyniając się do wzrostu Królestwa Bożego  i aby cywilizacja miłości  stawała się naszą rzeczywistością.

Co mi pozostało jeszcze powiedzieć?

Dziękuję, ponieważ dzięki łasce Boga doszedłem do etapu mojego życia w którym robiąc podsumowanie tylko mogę wyrazić wdzięczność słowami Psalmu 115:  „ (...) Somos nós que bendizemos o Senhor, desde agora e para sempre. Aleluia!”

O jedno proszę:  módlcie się w mojej intencji  i w intencji wszystkich kapłanów, abyśmy przykładem naszego życia ukazywali, ze „CHRYSTUS JEST PRAWDĄ,  DROGĄ I ŻYCIEM”. (Jo 10,10).

Pe. Jan Zasowski


*******************************************

segunda-feira, 1 de abril de 2013

E – mail do młodych


















Podzielę się z wami najpiękniejszą myślą, która wypływa z refleksji na temat życia.
Ten dar został nam dany, abyśmy potrafili zrozumieć jak warto stawać się każdego dnia lepszym.
Życie to dar!
Każda sekunda, minuta, godzina, dzień, rok – naszego istnienia, to okazja, aby poznawać i dzielić się.
Poznajemy najgłębszą z tajemnic, czyli Miłość Boga.
I naszą misją jest napełnienie się wszystkim co jest od Boga.
I dzielić się tym bogactwem wartości, które tylko mogą służyć w kształtowaniu prawdziwych osobowości ludzkich.
Życie to zachwyt!
Kiedy rodzi się dziecko zachwycamy się jego przyjściem, dzieląc się tą radością z najbliższymi.
Kiedy pojmujemy życie w jego właściwym znaczeniu, wówczas emanuje z nas ta siła nieskończonej miłości Boga do nas, którą posiadamy w nas i dlatego pomagamy drugim dostrzec jak warto żyć dobrze – czyniąc dobro.
Nie możemy być minimalistami, powinniśmy dużo wymagać
od siebie. W ten sposób będziemy mieć osiągnięcia.
Tylko wysiłkiem wzrastamy, dojrzewamy do prawdziwych wartości, które ubogacają wewnętrznie i zmniejszają to wszystko, co wypływa z czystych popędów natury – jak pycha, egoizm i tyle przeróżnych mechanizmów, które nas zniewalają i nie pozwalają żyć w pokoju.
Życie to wierność!
Tylko świadomość, że mamy do zrealizowania w nas i wokół nas program wiary – ubogaca nas we wszystkich sferach naszej osobowości.
Poprzez to potrafimy stawać się bardziej dojrzali:
w myśleniu, w nauczaniu, w realizowaniu naszej misji.

Pe. Jan Zasowski



*********************************************